Witam wszystkich bardzo serdecznie po dłuższej przerwie.
Z uwagi iż aktualnie siedzę na trzy miesięcznym kursie
to moja częstotliwość pisania postów uległa troszkę małym zmianom,
ale mam nadzieje, że w miarę wszystko się usystematyzuje.
Dziś porządna dawka dobrego, starego, kubańskiego piano...
Pedro "Peruchin" Justiz - jego pełne imie to Pedro Nolasco Justiz Rodriguez
Urodzony 31 stycznia 1913 roku w Banes, Holguin, Kuba
W wieku 10 lat rozpoczyna naukę gry na pianinie i jak widać
bardzo mu się to podoba, bo pomimo przeniesienia do Antilla na wschodnim
wybrzeżu kuby, pobiera lekcje od swojego dziadka Emilio Rodrigueza.
W Santiago de Cuba, Peruchin związał się Chepin-Choven Orchestra,
i tam stawiał swoje pierwsze kroki na scenie. Gdy przeniósł się do Hawany
stanął w szeregu jazzowej grupy Casino de la Playa.
W latach 40-stych grywał z...
- "Swing Boys" z którą pojechał do Panamy, a tam
przez krótki okres czasu grywał z orkiestra Carlosa Boza
- "Conjunto Matamoros" jako pianista
- Armando Romeu jako pianista
- "Mariano Mercerón" (1941)
- "Banda Gigante de Benny More"
- "Orquesta Julio Gutierrez"
Okres swojej świetności miał w latach 50-tych kiedy
grał z "Orquesta Riverside" ( na wokalu Tito Gomez )
Często grywał na "imprezach" Descargas -- jam sessions
ze znanymi ludźmi kubańskiej sceny muzycznej takimi jak
pianista Julio Gutierrez, basista Israel "Cachao" Lopez, trębacz
Chico O'Farrill, oraz wielu wielu innych...
Pedro "Peruchin" Justiz zmarł 1977 roku na kubie.
Skład zespołu :
Piano - Pedro "Peruchin" Justiz
Bass - "cachaito"
Drums - Guillermo Barreto
Guiro - Gustavo Tamayo
Bongo - Rogelio "Yeyito" Iglesias
Tumbadora - "Tata" Guines
"The Incendiary of Peruchin"
Płyta, która mam to jest reedycja
z 1989 roku wydana przez
PALLADIUM LATIN & DANCE RECORDS - Barcelona, Spain
Witam wszystkich.. i od razu na początku chciałbym przeprosić wszystkich, którzy
liczyli na obecność mojej osoby na AFRO-CUBAN festiwalu.
Otóż posiadam pracę taką a nie inną i czasem trzeba ściągnąć kogoś z wolnego
na służbę by uzupełnić braki...:) ktoś musi wąż trzymać :P ....ale myślę że uda mi się odrobić zaległości i zagram jeszcze kiedyś ;)
Zawsze mam dylemat jaką płytę wziąć i zacząć ją zgrywać, opisywać.... Dlatego w drodze losowania, czyli łapie pierwsza lepszą.... i.. padło na Tonego Rojasa :) W dwóch słowach..... ZAJABISTA PŁYTKA ;) Nie da się jej lepiej opisać dlatego najlepiej przesłuchać...
Dla odmiany poszperałem trochę i postanowiłem przybliżyć wam trochę lidera tej kapeli, orkiestry jak kto woli :)
Tony Rojas a właściwie jego prawdziwe imię to José A. Rojas-Miranda.
Urodzony 7 stycznia 1941 r. w Puerto Rico, gdzie od najmłodszych lat miał
do czynienia z muzyką. W wieku 7 lat wraz z rodziną przeniósł się Nowego Yorku.
Mieszkał na manhattanie... uczył się w szkole muzycznej...
ale kiedy nadszedł kryzys zmuszony był iść do pracy...
Los się jednak odmienia i poznaje Tito Ramosa z którym się zaprzyjaźnia
i dzięki niemu poniekąd otwiera mu się ścieżka kariery.
W latach 1964-1967 śpiewał na wokalu w Johnny Colon Orchestra
i nagrał z nimi 2 albumy, następnie nawiązał współprace z Joe Batanem
gdzie wypuścił album "Subway Joe".
W 1967 związał się ze znaną grupą THE TNT BAND
TNT = Dynamite (1968)
Mission Accomplished ( 1968 )
The Meditation (1969)
TNT Boys :Sex Symbols (1969)
T N T Orcherstra:Together ( 1977)
Caliente (1998)
W 1970 Tony wypuszcza swój album INTRODUCING, który
właśnie wam przedstawiam..
Krążek wydany przez RICO Records
w New York R.L.P. 702
w Puerto Rico ten album wydawało Neliz Records.
Tony Rojas - lider, wokalista, chór
Lou Barbarin - puzon
Charles Stephens - puzon
Phil Velez - timbalesy
Joe Venero Jr - congi
Alfredo Dorsey - piano
Agustin Rodriguez - bass
Israel Morales - bongosy, cowbell
Tony Pabon - dyrektor muzyczny, chór
Gościnnie;
Gaby Sicardo - bass
Milton Delgado - dzwonek (campana), bongosy
Strona A
1 El Sol
2 Chemay
3 Cosas Del Alma
4 El Mensaje
5 Tony's Theme
Strona B
1 Lo Disen Todas
2 El Bembe
3 Lo Que Traigo
4 Esto Se Acabo
5 Orbiting
Kolejna z lepszych mniej znanych płyt,
która jest prawie w stu procentach EXTRA
przynajmniej dla mnie ;)
nie wiem jak spodoba się innym początkującym
salsowym melomanom :)
Krążek, który udało mi się zdobyć jest z 1971 roku
Wydanie pochodzi z Nowego Jorku
i zostało wytłoczone w UA Latino.
Jak widać płyta ładnie wygląda ale jeszcze lepiej gra... :)
Witam wszystkich w nowym 2013 roku :)
Mam nadzieję, że ten rok będzie dla nas wszystkich przede wszystkim
lepszy niż poprzedni i bardziej obfitujący w dobrą, starą salsę.
I właśnie to 2-gie pomogę wam spełnić :)
Po dłuższej przerwie świąteczno-noworocznej czas powrócić
z nową dawką orkiestrowego brzmienia. Dziś na ruszt wędruje
album Monguito Santamaria "Blackout".
Jest to reedycja firmy Fania Records wydana około 2006 roku więc
płyta brzmi bardzo czysto. (oryginał 1970 r. )
Monguito Santamaria, nie mylić ze sławnym kubańskim muzykiem
MONGO Santamaria ( Ramon Santamaria Rodriguez ), to lider, kompozytor
a przede wszystkim pianista, który łącznie wydał 4 albumy. Jednym z nich jest właśnie
Blackout czyli mieszanka dobrego guaguanco i mniej znanego gatunku jakim jest
latin funk.
Poniżej pozwoliłem sobie zademonstrować wam jeden kawałek tego niszowego nurtu muzycznego..
Od niedawna testuję nową kamerę, co prawda jest ona typowo do sportów
ekstremalnych ale myślę że spodobają się wam filmiki w tzw. rybim oku :)
Monguito Santamaria - You need help
Monguito Santamaria - Asi sere para ti
Monguito Santamaria - Guarara
Na koniec bardzo dobry kawałek z tej płyty znaleziony w necie.
Miłego słuchania :)
Święta za pasem, śnieg stopniał już prawie zupełnie,
a do mnie trafia wspaniały winyl Joe Quijano i Paquito Guzman.
Jak prawie zawsze, polowanie na ta płytę zajęło mi kilka dobrych miesięcy,
ale warto było poczekać na krążek, który jest w bardzo dobrym stanie:)
Na wokalu usłyszymy właśnie jednego z wyżej wymienionych, czyli Paquito Guzmana.
Krążek wydany przez wytwórnię Tee Jay Records
w New York city (1962r.)
Jako próbkę tej płyty dodaje 2 kawałki własnego autorstwa:)
En Puerta de Tierra - świetna guaracha, mega instrumentalny kawałek :)
Drugi to niesamowity kawałek - "Historia de un condenado "
Pozostałe kawałki z tego winyla, które wyszperałem w necie.
La flauta de bartolo
Pachanga N' Changa
Moliendo Cafe
Azuquita Mami
Z okazji zbliżających się świąt Bożego Narodzenia, chciałbym wam wszystkim
życzyć wesołych, pogodnych i spokojnych świąt spędzonych w gronie
najbliższych :)
Miłego słuchania i kolędowania ;)
Ray Barretto - Jazz Pachanga (singiel - 45) Po dłuższej nieobecności wracam, aby przedstawić wam kolejną płytkę. Dziś pora na przedsmak Latin Jazzu, który bardzo uwielbiam.
Będzie to kawałek znanego muzyka Raya Baretto znanego min. z zespołu Fania all Stars, ale więcej o nim
opowiem podczas prezentacji jednego z kilku albumów.
Jazz Pachanga - zarombisty kawałek, zapraszam....