Boogaloo..... taniec i muzyka...
Dziś jak się tego rodzaju kawałek pojawi na imprezie
to zaobserwować można ruch na parkiecie w postaci cha cha cha
czy dobrze ?
Nie mnie to oceniać... najważniejsze, że kawałki takie
w ogóle są puszczane :)
Mega utwory obfitujące w nieskończoną ilość
instrumentów, które działają niewyobrażalnie na słuchacza.
Krążek "Boogaloo" to mieszanka kilku artystów i niesamowitych utworów min.
Nilo Espinosa
Alfredo Linares
Charlie Palomares
Tito Chicoma
Płyta świetna do głośnego słuchania :)
idealna na niedzielną kawę i cygaro.
Serdecznie zapraszam do słuchania i oceny.
Pozostałe kawałki niestety musicie kliknąć,
ponieważ niedzielny serwer widocznie nie może ogarnąć tematu:)
Kolekcjoner płyt jest jak myśliwy. Poluje, szuka, czai się, innymi słowy
siedzi w internecie długimi godzinami i znajduje kolejne aukcje,
licytacje... czasem nawet uda się coś "upolować".
Tak własnie było właśnie z tym albumem.
Los Junior Star. Płyta rzadko ukazująca się w internecie.
Jeśli już się pojawi to oczywiście trzeba stanąć w kolejkę do licytacji
i czekać........
W tym przypadku warto było zalicytować. Kompozycja płyty jest świetna.
Idealne połączenie kawałków Ray Pereza i Los Junior Star
Nie ma co się rozpisywać, to trzeba przesłuchać :)
Wydanie pochodzi z 1977 roku z Kolumbii
Produkcji "DELUJO Records" na licencji "Palacio Records".
Dwa pierwsze kawałki są mojego autorstwa, aby pokazać wam
w jakim stanie jest płyta.
Życzę miłego słuchania.
Na dworze wichura, że nawet na niedzielny spacer
mało kto ma ochotę się wybrać. Czas odkurzyć gramofon, lub jak w waszym przypadku
odpalić mój winylowy blog i posłuchać starej dobrej klasyki w wykonaniu
Williego ROSARIO
Album nazywa się "From The Depth of my Brain".
Na płycie znajdziemy takie znane kawałki jak "Boba", "Picadillo con Salsa" czy "Ojala que te vaya bonito". Zapraszam serdecznie do przesłuchania całego krążka bo naprawdę warto :)
Mamy 26 grudnia drugi dzień świąt.
Chciało by się powiedzieć "święta, święta i po świętach" Z reguły tak już jest, że w ten dzień świąteczny odchodzimy
od stołu, spacerujemy i powoli wracamy do "normalności"
Dlatego dziś postanowiłem "coś" muzycznego napisać :)
Orquesta Dicupe
Album z 1972 roku
Wydany przez Fania Records N. Y.
Producentem jest sławny panista Larry Harlow
Trzonem tej grupy są dwaj bracia Dicupe
Eddil i Freddy, którzy razem graja na trąbkach.
Na wokalu usłyszycie
Johnny Vasquez & Frank Javier Velez
W chórze same gwiazdy salsowej sceny
Ismael Miranda i Ismael Quintana
w niektórych kawałkach nawet przewija się wokal
Adalberto Santiago :)
Za sterami pianina, aranżer Luis Esquilin
Bass - Mike Amitin
Timbales - Johnny Almendra
Bongos - Mario Libran
Conga - Ted Holiday
Witam wszystkich muzyko-maniaków po dość długiej wakacyjnej przerwie, która nieoczekiwanie się przedłużyła przez problemy techniczno-sprzętowe. Mam nadzieje, że choć trochę zatęskniliście za dobrą muzyką z czarnej płyty... Na ten ciepły jesienny wieczór chciałbym wam zaproponować krążek "Orchestra Suprema" z 1973 roku.
Prawie cała płyta jest bardzo "imprezowa". Większość kawałków nadaje się na rasową imprezę w stylu iście nowojorskim. Ja osobiście mało słyszałem kawałków tej orkiestry na kongresach czy mniejszych lokalnych salsotekach. I podejrzewam, że wasze duże grono może nie kojarzyć tego zespołu. Dlatego naprawdę warto posłuchać sobie co ma nam do zaoferowania album "La Suprema" W swojej płytotece posiadam dwa egzemplarze La Suprema. Oba albumy to dzieło wytwórni SOUND TRIANGLE Miami, Floryda USA
Skład zespołu to: Fausto Dorado (el chino) - Leader, Arranger Jose Cordo - Vocal Al Hart - Piano Walter Saurez - Bass Rene Serrano - Trumpet Gerardo Saurez - Trumpet Tony Dorado - Trombone Alfredo Fabregat - Alto Sax Julito Blanco - Rhythm Ronnie Andrini - Coro Chiqui Perez - Coro Enrique Marrero - Coro Alfredo Blanco - Coro
Ray Perez a tak naprawdę Ramon Epifanio Perez Rivas
urodził się w miejscowości Barcelona, stan Anzoatrgui w Wenezueli
25 grudnia 1938 roku, tak wynika z aktualnej dokumentacji.
Według jego matki tak naprawdę został urodzony w kwietniu 1937 roku.
Oryginalny akt urodzenia najprawdopodobniej spalił się z innymi dokumentami
w pożarze, dlatego Ray śmieje się, że obchodzi urodziny 2 razy :)
Ojciec jego był nauczycielem muzyki, dlatego od najmłodszych
lat grywał na trąbce i pianinie. W wieku 17 lat umiera jego ojciec
i wraz z rodzina przeprowadzają się do Caracas. Ze względu na
kiepska sytuację finansową zaczyna grać na gitarze na ulicach miasta.
Między czasie grywa z trio grając muzykę romantyczną w stylu zespołów
Los Panchos czy Los Hi-los - muzyka latynoamerykańska i amerykańska.
W 1962 roku wyjeżdża do Maracaibo i tam studiuje w konserwatorium
muzycznym. Podczas studiów jest liderem zespołu Los Bobos del Twist - jest
to epoka Ray Charles, Chubby Checker. Jednak z czasem przerzuca się na
salsę a jago zespół nazywa Ray Perez y su charanga. Następnie grupa
zmienia nazwę na Los Dementes - 1965 rok. Zespół ma swój debiut w
klubie Trinidad i ma okazję grać z orkiestrą samego Ray Beretto,
który po raz pierwszy jest z wizyta w Wenezueli. Na samym początku
istnienia zespołu Los Dementes nie zezwolono
im używać tej nazwy (los dementes - szaleńcy), gdyż ich profesor
na uczelni twierdził, że muzycy nie mogą być kojarzeni z szaleńcami.
Po powrocie do Caracas, Ray zmuszony był do szukania nowych
muzyków do swojego zespołu ponieważ pozostali członkowie
pozostali w Maracaibo. Pierwszy album Los Dementes
nagrany zostaje w 1967 roku - Alerta mudo, llegaron Los Dementes.
Ray nagrywa także parę płyt z Los Calvos oraz Los Kenya - zespoły,
które grały mieszankę salsy, jazzu, rocku - tzw. muzyka eksperymentalna.
Między 1969 a 1971 parokrotnie
jeździ do Nowego Jorku, gdzie ma okazję grać z Kako, Eddie Palmieri,
Rafael Cortijo, Rudy Calzado. Współpracował między innymi
z Pete Rodriguezem oraz Orlando Cortezem.
Perez jak widać na filmie nadal bardzo dobrze czuje się na scenie pomimo upływu lat.
Koncert na jednym z włoskich festiwali salsy.
Płyta Lo Mejor de Ray Perez to świetna kompilacja wyśmienitych kawałków
Pereza.
Moj album to wydanie Kolumbijskie
DISCOS MELSER LP 114
Album jest naprawde niezły i posiada takie znane kawałki jak:
PA' EL 23
GUAGUANCO EN NUEVA YORK
EL PERICO
Zapraszam serdecznie do miłego niedzielnego słuchania :)
17 kwietnia 2014 roku świat obiegła bardzo smutna wiadomość.
Cheo Feliciano a w zasadzie Jose Louis Feliciano Vega bo tak
nazywał się jeden z najlepszych wokalistów salsowych, zmarł
w wyniku wypadku , który zdarzył się niedaleko jego domu.
Pierwszy raz Cheo zobaczyłem na którymś z koncertów Fania all Stars.
Oczywiście w necie :)
Ufffff aż ciarki po plecach idą :D
po mimo czasu kawałek nadal budzi spore emocje...
PIĘKNY KLASYK
Niepowtarzalny wokal Cheo można bez trudu poznać słuchając płyt Fania all star
ale nie tylko bo współpracował on z wieloma innymi gwiazdami takimi jak
Eddie Palmieri, Joe Cuba czy Tito Rodriguez.
Dużo więcej na temat biografii Cheo poczytać można tutaj w wersji po polsku http://pl.wikipedia.org/wiki/Cheo_Feliciano
Album Cheo's Rainbow to kompilacja największych hitów
takich jak Anacaona, Salome czy El Raton